Chodzili se dwaj rybacy po łonce
Chᶸodzili se dwaj rybacy po łᶸonce I znalyeźli dzieciąteczko w kᶸolybce Mówi jeden do drugiego weźma tᶸo Na rotuszu dᶸowiemy sie czyje tᶸo Na rotuszu po trzy razy brzunkanᶸo Wszystkie panny z miasta, z ulic zwołanᶸo Wszystkie panny pᶸostanęły w zieleni aby jedna burmiszczanka w czerwieni Wszystkie panny pᶸostanęły w wianeczku aby jedna burmiszczanka w czyepeczku A czemużeś burmiszczanko wianeczka nie wióła, nie wióła A bom czasu jo ni miała, ni miała, ni miała, ni miała I wzieni ją katᶸowie pᶸod pachy, pᶸod pachy, pᶸod pachy I wećpili ją w stawyszek głymbᶸoki I płónoła burmiszczanka, płónóła Zobaczuła ᶸojca, matkę stanoła ᶸOj retuj mnie ᶸojcze z matką, retuj mnie Podejże mi prawą rónczkę, wyciuong mnie, wyciung mnie, wyciung mnie A podej mi prawą rónczkę, wyciung mnie, wyciung mnie, wyciung mnie Nie podam ci córko moja, nie gᶸodna, nie gᶸodna, nie gᶸodna A tᶸoń do dna nieszcześliwo, tᶸoń do dona, tᶸoń do dona, tᶸoń do dona
Muzyka Zakorzeniona; Nagranie i postprodukcja: Piotr Baczewski, Karol Majerowski (2025)
Wielkopolska
województwo wielkopolskie, powiat gostyński, gmina Krobia, wieś Posadowo
Ballada
©